Header Ads

KOSMETYKI, NA KTÓRYCH NIE WARTO PRZEPŁACAĆ


Jest cała rzesza kosmetyków luksusowych, bądź tzw. "z wyższej półki" wartych swojej ceny. Nie "zapychają" cery, nie powodują uczuleń i pewnie w 98% przypadkach się sprawdzają. Są jednak kosmetyki, na które według mnie, nie warto wydawać góry pieniędzy. 


Oto 5 ich przykładów:


1. LAKIER DO PAZNOKCI
Drogie lakiery wcale nie rozwiążą problemu ciągłego malowania paznokci. One także odpryskują, odpadają od płytki paznokcia i nie różnią się jakością od najtańszych lakierów za 5-8 złotych. Długo natomiast utrzymują się lakiery hybrydowe - które także nie kosztują fortuny na allegro :)


2.EYELINER
Podobnie jak niżej opisana maskara - szybko wysycha :C Szybko je zużywamy - więc krótko nam służą. Pisak czy mazak jest mniej wydajny niż eyelinery w płynie, co nie zmienia faktu, że te tanie (jak z WIBO lub LOVELY) często biją na głowę luksusowe zamienniki.

3.PUDER MATUJĄCY
Lepiej zainwestować w podkład - dobry, który ma długotrwałą formułę i super wykończenie. To chyba najważniejszy kosmetyk w makijażu twarz - efekt jaki uzyskamy w głównej mierze zależy od niego. Puder ma właściwie tylko matowić cerę i utrwalić podkład. Super sprawdzają się tanie pudry: ryżowe bądź bambusowe, które oprócz niskiej ceny są także bardzo wydajne.


4.PEELING
Najlepszym peelingiem świata jest "zwykła" kawa sypana zmieszana z brązowym cukrem oraz cynamonem. Ma właściwości ścierające, antycellulitowe i ujędrniające, a kosztuje grosze!

5. TUSZ DO RZĘS
Tusz należy wymieniać do 3-4 miesiące. Przynajmniej po tylu miesiącach powinnyśmy go wymienić na nowy z powodu bakterii - na szczoteczce i w środku osadza się taka ilość zarazków, że aż szkoda mówić. Kupowanie tuszu za 100/200 złotych co 3-4 miesiące wydaje się być absurdem... Drogeryjne maskary polecane są przez wielu wizażystów, którzy przecież znają się na rzeczy!


Wydajecie dużo na kosmetyki ? 
Dla mnie droższe nie zawsze oznacza lepsze :) 
Jeśli znajdę dobry i tani produkt, to zostaje z nim na długo ;)


Zapraszam na mój instagram:



oraz stronę na facebooku, na której najszybciej pojawia się informacja o nowym wpisie:)


26 komentarzy:

  1. Masz rację, po co wydawać tyle pieniędzy. Przecież można zaoszczędzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydawać ale na dobre kosmetyki :) oszczędzać na tych, w które nie warto inwestować :)

      Usuń
  2. Można znaleźć kosmetyki dobre i tanie, które są idealne dla naszej skóry. http://marioribarwnyswiat.ct8.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykładem takiej firmy pielęgnacyjnej, a na dodatek polskiej jest Ziaja :) Świetnie mi służą i nie nadwyrężają portfela :)

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się post :)
    Ja kupuje same tanie kosmetyki i jestem z nich bardzo zadowolona :)
    Po co przepłacać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis! W wielu przypadkach przepłacamy za produkty nie wartej swojej ceny tylko ze względu np. na producenta :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry PR i jesteśmy w stanie wydać więcej :C

      Usuń
  5. Cały czas trzeba testować ;) I te tanie jak i drogie kosmetyki
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez staram sie szukac tanszych odpowiednikow drogich kosmetykow i kiedy juz znajde taka perelke trzymam sie jej na dlugo. Ostatnio staram sie rowniez kupowac kosmetyki z wieloma zastosowaniami. Uwielbiam oleje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam dopiero przygodę z olejami. Oczywiście ulubiony - kokosowy, ma bardzo wiele zastosowań przez co go uwielbiam!

      Usuń
  7. Zgadzam się w zupełności :) Ja od kiedy odkryłam żółty tusz z Lovely za 8 zł zrezygnowałam z drogich mascar a peeling wolę przyrządzić sama w domu z cukru i oleju kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze kupuję tańsze kosmetyki, chyba, że coś jest naprawdę warte ceny, wtedy dokładać trochę. Zgadzam się z tym, że drogie nie zawsze znaczy dobre.

    Pozdrawiam,
    > http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co przepłacać za średnią jakość :) jak już wydawać fortunę to za efekty fenomenalne :)

      Usuń
  9. Ja bardzo często rozglądam się za tańszymi odpowiednikami. Drogie nie znaczy lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Tobą w każdym punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo miłe, że wiele osób uważa podobnie :)

      Usuń
  11. ja zwykle kupuję kosmetyki z serii dla wrażliwych oczu i tylko za takie jestem w stanie zapłacić więcej, poza tym stawiam na naturalność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwała Wam pięknie naturalne kobiety! Zazdroszczę - hihi

      Usuń
  12. Ja w ogóle staram się używane kosmetyki ograniczać do minimum i na pewno nie są to rzeczy, na które jestem skłonna wydawać dużo pieniędzy. Choć też nie skąpię, kiedy coś dobrze się u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi z wiekiem coraz mniej chce się eksperymentować i o dziwo mam kosmetyków coraz mniej, szczególnie tych kolorowych. Czyżby minimalizm kosmetyczny przychodził z wiekiem?

      Usuń
  13. Nie zgodzę się z punktem 1 i 2 :P
    1. Jasne, że hybryda jest znacznie bardziej wydajna, ale jeżeli mamy słabej kondycji płytkę to ją nam zniszczy. Lata temu przekonałam się o ile lepsze są droższe lakiery. Miałam kolekcję ok 30 kolorów, używałam głównie Constance Caroll, Vipera (niższa półka) aż wpadł mi w ręce lakier-odżywka Sally Hansen oraz trochę droższy lakier z wapniem Oriflame i różnica w pielęgnacji była diametralna.
    2 Jeżeli masz skórę normalną to pewnie każdy eyeliner przejdzie. Ale już np przy tłustej tylko te w pędzelku utrzymują się długo i bez pandy wokół oczu ;)
    Takie są moje spostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hybryda podobno niszczy płytkę paznokcia tylko gdy jest nie umiejętnie ściągana. Mi np. wszystkie lakiery i droższe i tańsze trzymają się tak samo 4-5 dni max. Dopiero hybrydy albo żel mam na dłużej :)
      Dobry eyeliner w pędzelku także można znaleźć w niskiej cenie :)

      Dziękuję bardzo za spostrzeżenia! Wiadomo, że lakier na paznokciach u każdego się różnie trzyma :)

      Usuń
  14. Zgadzam się. Próbowałam droższych eyelinerów i ostatecznie wróciłam do tych wibo i lovely, bo były nawet lepsze, a połowę tańsze :)

    OdpowiedzUsuń