Header Ads

Campus studencki - warto?


Campus studencki to największy zjazd studentów z całej Polski na rozpoczęcie roku akademickiego. 

Pierwszy raz usłyszałam o tej inicjatywie już w liceum, ale bałam się jechać bez choćby jednej znajomej duszyczki. Po pierwszym roku studiów jest inaczej, więc wybrałam się na wyjazd razem z chłopakiem.

Fotograf : Paweł Wojciechowski, Pool Party

Atrakcje
W cenie 499 zł otrzymujemy od organizatora:
  • zakwaterowanie w pokojach z łazienkami bezpośrednio przy linii brzegowej 
  • wyżywienie : śniadania + obiadokolacje
  • udział we wszystkich warsztatach, zajęciach, koncertach i wykładach
  • koszulkę campusową
  • udział w zawodach sportowych
  • ubezpieczenie NNW
  • opiekę medyczną
  • ochronę podczas imprez i na terenie ośrodków


Fotograf: Paweł Wojciechowski, Walka z kisielu

Ogólne wrażenia
Cały wyjazd oceniam na duży plus. Ogrom wrażeń, warsztatów i ilość poznanych ludzi jest nie do opisania. Z obserwacji mogę stwierdzić, że lepiej pojechać dużą grupą - ok. 10-20 osób, które będą się stale trzymać i wychodzić razem. Wiem, że osoby które jechały same, lokowane były w pokojach lub domkach z innymi 'singlami', także organizatorzy zadbali o to, by nikt nie czuł się samotnie.

Ponad 1200 studentów nie pomieści się w jednym miejscu. To wręcz niemożliwe, dlatego podzieleni byliśmy wg uczelni po bodajże 5-ciu ośrodkach wypoczynkowych.

+ wszyscy studenci z jednej uczelni byli razem
- różnorodność posiłków i ich jakości pomiędzy różnymi stołówkami była różna. Jedni mieli do wyboru trzy propozycje na obiad, inni dziwny kotlet ukraiński z mielonej kiełbasy i boczku

Największym zaskoczeniem była dla mnie powszechna życzliwość i sympatia. Każdy z każdym rozmawiał, bawił się, pił i tańczył. Mam nadzieje, że nikt nie czuł się samotnie - bo to chyba niemożliwe. Pomocne dłonie na parkiecie po upadku pojawiały się od razu, partnera do tańca zawsze można było znaleźć. Mało ważne było skąd jesteś, ile masz lat, jaka jest Twoja orientacja czy którą uczelnie reprezentujesz. To campus  - i tylko to się liczy :)

Fotograf: Paweł Wojciechowski, Fluo Party (góra) i warsztaty z tańca towarzyskiego (dół)

Na brak rozrywki na campusie nie można narzekać. Warsztaty dziennikarskie, kabaretowe, taneczne hip-hop i tańca towarzyskiego, football amerykański, szkolenia kabaretowe + spotkania, itd. Codzienne imprezy tematyczne i integracja między studencka to coś pięknego. Daje to mini-maxi przedsmak przed październikowymi integracjami i rokiem akademickim. 


Fotograf: Paweł Wojciechowski, Silent Disco na plaży
Fotograf: Paweł Wojciechowski, Pool Party

Warto ?
Tak! Znajomości zawarte na campusie zawiążą się na lata - naprawdę! Integracja studentów z całej Polski, zabawa i piękny Bałtyk to jest to. Każdemu kto się zastanawia nad wyjazdem, polecam pojechać chociaż raz i przekonać się na własnej skórze, co oferuje taki wyjazd :)

Więcej informacji na bieżąco dowiecie się z funpage'a Campusu KLIK oraz ze strony KLIK.

Mimo, że mój wyjazd zakończył się skręceniem kostki i rozerwaniem torebki stawowej, za rok ponownie wybieram się do Łaz :) Zastanawiam się również, nad zimową edycją campusu ;p 



Dziękuję wszystkim, którym dane mi było poznać podczas campusu! Kadrze; sąsiadom z pokojów 24+; ekipie z domków; Bartowi z lodówką; Patrykowi za wszelką pomoc; Furmanom za to, że byli i wspierali w głupim szpitalu; Pawłowi za zdjęcia oraz całej reszcie - że byliście! 

Do zobaczenia za rok!

video

2 komentarze:

  1. Ola jesteś cudowna! Dzięki za wspaniały wyjazd <3 Mam nadzieję, że widzimy się wkrótce!
    Kołcz

    OdpowiedzUsuń