Header Ads

Paleta Freedom Pro Blush & Highlight


Freedom makeup to profesjonalna marka kosmetyczna dostępna w Polsce od czerwca 2015. Jest bardzo przystępna cenowo i nadąża za trendami. Chciałabym przedstawić i zrecenzować jedną z palet tej młodej firmy.

Freedom Pro Blush & Highlight - Bronze and Baked palette, jak sama nazwa mówi przeznaczona jest do konturowania całej twarzy. Kupując produkt otrzymujemy 8 uniwersalnych produktów, które można używać z powodzeniem na co dzień jak i na wielkie wyjścia.

Paleta zawiera w sumie trzy bronzery (nr 4,5,6), dwa rozświetlacze ( nr 1 i 8) oraz 3 róże (nr 2, 3 i 7). Poszczególne kolory są różnie opisane na stronach internetowych. Te, które dla mnie są idealne na policzki, inni mogą używać do szeroko rozumianego rozświetlania.
  • Nr 1 to rozświetlacz o ciepło - zimnym wykończeniu. Mieni się różnymi drobinami, w zależności od kąta padania światła. W codziennym makijażu może być czasem za mocny, ale na nocne wyjścia sprawdza się idealnie.

  • Numery 2 i 3 to róże z delikatnymi drobinami. Nie rzucają się bardzo w oczy, jeśli użyjemy ich oszczędnie. Są bardzo na-pigmentowane, jak wszystkie produkty w palecie, dlatego łatwo z nimi przesadzić. Odpowiedni pędzel, przeznaczony do aplikacji różu, będzie niezastąpioną pomocą przy zabawie z nimi.



  •  Numer 4 to bronzer o najciekawszym wykończeniu w palecie. Mieni się na złoto, ale można go używać do konturowania twarzy. Po raz kolejny sposób aplikacji jest bardzo istotny. Polecałabym do tego konkretnego numeru puszysty pędzel do pudru, który nie skumuluje nadmiaru pigmentu w jednym miejscu - tylko delikatnie go rozprowadzi. 

  • Kolejny na liście jest klasyczny bronzer o ciepłej tonacji. Używam go tylko w okresie wakacyjnym, kiedy nie jestem blada jak ściana. Bardzo wydajny.



  •  Sześć to lżejsza wersja piątki. Codzienne konturowanie to chyba jego żywioł. Pomaga ocieplić twarz, ale dla niektórych może być zbyt pomarańczowy.
  •  
  • Numer 7 to przepiękny róż z drobinkami. Uwielbiam go! Będzie pasował osobom, o zimnym typie urody. Aplikuje go skośnym pędzlem do różu Hakuro i sprawdza się cudownie.
  •  
  • Ostatni kolor mimo, że na swatchu wyszedł bardzo ciemno jest drugim rozświetlaczem. Można uzyskać nim delikatną taflę. Nałożony pędzelkiem daje delikatny błysk. Taki 'zwyklak' codzienny :) 

Warto?

Z pewnością tak. W cenie około 30 złotych otrzymujemy 8 produktów (przeliczając ok. 3zł/szt). Nawet jeśli miałybyśmy używać tylko 2-3 z nich. Paleta Freedom Makeup to dobrze na-pigmentowane kosmetyki dobrej jakości. Chętnie przetestuje inne perełki tej firmy, dużo pozostaje do odkrycia :)
Gdzie kupić?

Lady Make Up 30 zł KLIK
Urodomania 30 zł KLIK
Cocolita 28,41 zł KLIK
Mintishop 30 zł KLIK

Na koniec to, co tygryski lubią najbardziej :) Czyli WYNIKI KONKURSU!
Nie łatwo było wybrać laureatki, ale oto one:

NAGRODA GŁÓWNA : Elwira T.

NAGRODY DODATKOWE: Anna D. i Martyna K.

Zwyciężczynie zostały powiadomione o wygranej mailowo :) 
Sprawdźcie swoje skrzynki!

Gratuluję!


8 komentarzy:

  1. Jest mi bardzo miło! :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się prezentuję, pokażę siostrze, ona lubi takie makijażowe cuda:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż koniecznie :) Cudo i to za niewielką cenę :)

      Usuń
  3. Te paletki są bardzo tanie i dość ładne ;) ja jakoś się jeszcze na nic od nich nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba musi przyjść odpowiedni czas :) haha
      Najlepiej zobaczyć u kogoś 'na żywo' i przetestować , wtedy jest pewność czy warto kupić czy nie :)

      Usuń